Myślałam, że nie przeżyje dzisiejszego dnia w szkole, bo sprawdzian i dwie kartkówki to o sprawdzian i dwie kartkówki za dużo..ale dałam radę, bo zawaliłam tylko biologię , której swoją drogą nienawidzę- na szczęście mam ją tylko przez ten rok :D.. ale gdy opuściłam to "piękne" miejsce jakim jest szkoła po raz pierwszy w tym roku poczułam wiosnę- ten zapach czystego powietrza (mm^^) i słońce grzejące mi prosto na twarz .. uwielbiam to ! Na szczęście okres zimy, która mnie już dawno zaczęła wkurzać dobiega końca, mam nadzieję, że nie nastąpi żaden jej nawrót. Bo zima to dla mnie najgorszy okres w roku- te krótkie dni sprawiają, że nic mi się nie chce,a wieczory są wypełnione rozmyślaniem nad życiem (a co by było gdyby...) Czasami wymyślam sobie przepiękne scenariusze, których pewnie nigdy nie odegram - a szkoda, bo mogły by obrócić moje życie o 180 stopni.. jednak nadzieję zawsze trzeba mieć (zawsze to sobie powtarzam..). Więc MAM NADZIEJĘ, że jutro znów zaświeci nad pięknym Podkarpaciem - bo tu mieszkam, cudowne, wiosenne słońce ;D
....;)
środa, 27 lutego 2013
wtorek, 26 lutego 2013
na sam początek..
Długo nie mogłam zdecydować się na tego bloga, ale w końcu jest! chociaż nie wiem jak długo będę umieszczać tu posty - ba! nie wiem czy w ogóle będę, bo w sumie co chwile zmieniam zdanie (no przecież mam prawo - jestem kobietą - to zobowiązuje :D), ale dobra! BĘDĘ JE UMIESZCZAĆ . No więc tak na wstępie... /chociaż wiem, że nikt pewnie tego nigdy nie przeczyta- najwyżej będę pisała sama dla siebie - A CO! / a jeśli ktoś to czyta teraz -oprócz mnie to wiedz że jesteś zapewne pierwszą osobą - CZUJ SIĘ WYJĄTKOWY ;D . W ogóle nie wiem czy jest sens, aby się tu przedstawiać, czy coś z tych rzeczy, bo jak coś to raczej wyjdzie z czasem jaka jestem (tak przy okazji, moja składnia mnie przeraża ;D), ale ludzie się już przyzwyczaili, że w połowie zdania zaczynam czasem mówić o czymś zupełnie innym niż chwilę wcześniej , bo akurat mi się coś przypomniało :D. A tak wgl to ten blog będzie taki o wszystkim i o niczym, nie mam jakiejś idei przewodniej. Tak patrząc na mój zagracony pokój narazie kończę to pitolenie o niczym ważnym i zabieram się za ogarnięcie tego syfu. (Wnioskując po moim nieokrzesanym stylu pisania można się zorientować, że jestem roztrzepaną, niezdecydowaną i niewiedzącą co zrobić ze swoim życiem - szesnastolatką ). Ahoj! ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)